piątek, 05 marca 2010
Doering
czwartek, 08 kwietnia 2010
Szczeciński architekt działający od początków XX w. po drugą wojnę światową. Jego najsłynniejsze w mieście realizacje dobrze ukazujące talent i skalę możliwości projektanta, to secesyjna kamienica przy ul. Wojciecha 1 z lat 1902-1903 i modernistyczny dom towarowy braci Horst przy dzisiejszej al. Niepodległości (tzw. Odzieżowiec), projektowany wspólnie z Ernstem Stoffersem z Kilonii na początku lat 30. XX w. Zaprojektował też wiele innych kamienic Śródmieścia (znanych jest ok. 30 jego projektów) oraz willi na Westendzie (przy ul. Piotra Skargi i Królowej Korony Polskiej). Jego dwa biura architektoniczne, przy al. Wojska Polskiego(obok Bramy Portowej) i na ul. Kaszubskiej na Nowym Mieście wykonywały także liczne mniejsze zlecenia, jak prace w dawnej willi A. Lentza (przebudowa łazienki na Pokój Mauretański, budowa nowej łazienki i budowa skarbca w piwnicy ).
Działający w Berlinie malarz, dekorator i grafik, specjalizujący się w różnych gatunkach monumentalnej sztuki dekoracyjnej, dopełniającej monumentalne budowle wznoszone w drugiej połowie XIX w., szczególnie gmachy użyteczności publicznej.
Jego malowidła ścienne i plafonowe o tematyce historycznej, rodzajowej, alegorycznej i baśniowej ozdabiały m. i. wnętrza ważnych berlińskich budowli: siedziby Sejmu Krajowego, Schauspielhausu (dziś Konzerthaus) i jednego z pierwszych w Niemczech domów towarowych ? Wertheim przy Oranienstrasse (nie istnieje), a także domu towarowego Tietz w Hamburgu. Bardzo wszechstronny, projektował też mozaiki, gobeliny, druki okolicznościowe, uprawiał malarstwo sztalugowe, litografię, ilustrację książkową, tworzył ekslibrysy i plakaty.
W roku 1889, a więc w początkach swojej kariery zawodowej, wykonał też malowidła dekoracyjne w willi szczecińskiego przemysłowca A. Lentza (na plafonie hallu i ścianach pijalni z loggią). Większość prac dekoracyjnych H. Kobersteina uległa zniszczeniu. Malowidła willi Lentza być może istnieją pod późniejszymi malaturami.
Szczeciński przedsiębiorca i filantrop, który w zasadniczy sposób wpłynął na kształt i charakter miasta, kształtując jego zachodnią część. Pochodził ze starej rodziny mieszczańskiej z Greifswaldu, do Szczecina przeniósł się jako dwudziestoczterolatek. Wkrótce założył tu firmę, a w 1855 r. uruchomił fabrykę cementu portlandzkiego na Lubiniu wyspie Wolin, wówczas największą tego typu wytwórnię w Niemczech. Był właścicielem całego kompleksu zakładów m.in. kopalni kredy, cegielni i fabryki szamotu i klinkieru oraz posiadaczem rozległych gruntów wokół Szczecina. Był też pionierem rozwiązań socjalnych w swoich zakładach, przy których budował domy dla robotników, świetlice, biblioteki. W 1866 r. ufundował na swoich gruntach (u zbiegu dzisiejszych ul. Wawrzyniaka i Mickiewicza) schronisko dla dziewcząt, które stało się początkiem zakładu opiekuńczego Bethanien, obejmującego z czasem także przedszkole i szkołę dla przedszkolanek, szpital, przytułek dla starców i kościół. W latach 70. XIX w. natomiast założył z dwoma wspólnikami spółkę budowlaną Westend, na której gruntach powstała podmiejska dzielnica mieszkaniowa o tej samej nazwie (obecnie cześć Pogodna). Rozległe sąsiadujące z Westendem grunty częściowo przekazał miastu z przeznaczeniem na park, który otrzymał jego imię (Quistorp Anlage, obecnie park Kasprowicza), częściowo zaś przeznaczył na budowę następnego willowego osiedla o nazwie Neu-Westend (część Pogodna wokół dzisiejszego pl. Jakuba Wujka). W 1872 r. wybudował na Westendzie neorenesansową willę, w której mieszkał do końca życia. Pochowany został na cmentarzu zakładu Bethanien; po nagrobku nie ma dziś śladu. Na cześć J. Quistorpa jego syn Martin, spadkobierca i kontynuator filantropijnych idei, wzniósł na początku XX w. wieżę widokową w Lasku Arkońskim (dziś ruina).
czwartek, 22 kwietnia 2010
Nie znamy daty narodzin córki państwa Lentzów Margarete. Wydaje się, że w czasach budowy willi na Westendzie była niedorosła. Wskazuje na to fakt, iż zajmowała w willi wspólną z matką sypialnię. Nie wiemy także, kiedy Margarete wyszła za mąż, ale w 1899 r. występuje już jako mężatka, żona berlińskiego muzyka i rentiera Georga Tegedera. W tym samym roku małżonkowie Tegeder, którzy mieszkali w Berlinie, odnotowani są jako właściciele willi na Westendzie, którą Margarete otrzymała w spadku po Auguście Lentzu.
W tym samym 1899 r. sprzedają oni willę szczecińskiemu kupcowi Romanusowi Conradowi jun., aby po jego bankructwie w 1906 r., ponownie wejść w jej posiadanie.
Tegederowie, zapewne wciąż mieszkając w Berlinie, gospodarują w dziedzicznej posiadłości na Westendzie następne sześć lat.. Jedynym śladem ich obecności jest projekt z 1908 r., zakładający odnowienie stajni w znajdującym się na posesji budynku gospodarczym. Budynek ten, mieszczący za czasów pierwszego właściciela oranżerię i pralnię, został przebudowany na stajnię zapewne w czasach R. Conrada jun., ponieważ w dokumencie z 1908 r. mowa jest o odnowieniu stajni, a nie przebudowie. Według rysunku w budynku mieściła się od strony wschodniej stajnia dla trzech koni i pomieszczenie na siodła, od zachodu zaś pralnia. Na projekcie znajdują się podpisy architekta P. Kickhöfelera i właściciela posiadłości Georga Tegedera.
Romanus Conrad jun., który kupił willę A. Lentza w 1899 r. jest, jak dotąd, postacią całkowicie anonimową. Nie wiemy, jakiego rodzaju interesy prowadził. Można tylko sądzić, że były one niemałe, skoro kupił tak okazałą rezydencję. Gwałtowny ich krach spowodował sądową egzekucję majątku, w tym dawnej willi Augusta Lentza.
v